platforma blogowa portalu nowa trybuna opolska

Sztuka kwaszenia

Dziś będzie o kwaszeniu ogórków. 

Porządnie zakwaszone ogórki potrzebują:

a) dobrego wsadu. Dobry wsad oznacza ogórek nieprzesadnie nawożony  i koniecznie z gruntu. nie za duzy, ale i nie zbyt maly. Ogórki spod folii do kwaszenia się nie nadają, gdyż  robią się miękkie i gnijące.

b) istotny jest też koper. Najlepszy jest taki, który posiada ziarna i jeszcze nie kwitnie. Koper przekwitły jest niewiele warty.

W rodzinie to ja przejąłem pałeczkę i przepis po  śp. tacie, wybitnym rodzinnym specjaliście od ogórkowych przetworów. Zadanie proste może i jest, ale pracochłonne bardzo, gdyż w kwaszone ogórki według przepisu ojca muszę zaopatrzyć całą najbliższą rodzinę tj. dzieci, matkę oraz siostrę. Dlatego dobrym okresem do kwaszenia jest urlop.

Siostra jest osobnym rozdziałem sztuki kwaszenia. Mieszka w RFN od wielu lat i stara się udowodnić, że ogórki da się zakwasić wszędzie.

I tak kwasi od porażki do porażki. Na podstawie jej przykrych doświadczeń można zaryzykować tezę, że ogórki niemieckie dobrze zakwasić nie sposób. 

Moja matka ma nawet swoją teorię w tej sprawie, która mieści się w jej słynnej w rodzinie sentencji: “Co to za kraj, w którym nie można zakwasić ogórków”.

Otóż uważam, że Niemcy powinni się nad tym poważnie zastanowić. 

Na koniec mój przepis na ogórki:

Zalewa: do każdego litra wody dodajemy dokładnie 6 deko soli i łyżeczkę cukru. zalewę gotujemy i wlewamy do słoika  gdy woda jest jeszcze gorąca.

Wcześniej do słoika wrzucamy: ząbek czosnku, trochę kopru, laskę chrzanu i upychamy ogórki. Musimy mieć pewność, że gdy odwrócimy słoik nic z niego nie wypadnie. Wszystko to zalewamy zalewą, ale tak, by żaden ogórek nie wystawał spod wody. Na wierzch możemy położyć liść chrzanu, który jest czasem dostępny u rolnika. Zakręcamy i trzymamy słoiki koniecznie w temperaturze pokojowej najmniej przez 2 tygodnie. Dopiero potem, mogą trafić do chłodniejszej piwnicy.

Jeśli któryś słoik nie trzyma, nie martw się, za 3-4 dni będziesz miał pyszne ogórki małosolne. Smacznego!

Komentarze (4) do “Sztuka kwaszenia”

  1. gabi napisał(a):

    Po co robić ogórki. Wystarczy otworzyć NTO. Tutaj sezon ogórkowy w pełni.

  2. rudnik napisał(a):

    Nie wystarczy otworzyć nto, trzeba ją jeszcze przeczytać. To może wtedy i spostrzeżenia będą bardziej trafione.

  3. Siostra z RFN napisał(a):

    Drogi Bracie, bardzo chcialabym chociaz raz otrzymac zakwaszone przez Ciebie ogorki. Gdyby sw. pamieci tata przeczytal te bzdury o jednym zabku czosnku i jednej lasce chrzanu, chyba obrocilby sie w grobie.
    Tymczasem musze Cie zaskoczyc, w tym roku moje ogorki sa rewelacyjne, zapytaj swoja siostrzenice. To ona zawsze asystowala dziadkowi przy kiszeniu. Ogorki mozna kisisc w kazdym kraju.

  4. Łukasz napisał(a):

    Ogórki kiszone są przyszniutkie, bardzo dobry przepis Panie Ryszardzie.